No i nadszedł dzień podróży. Tomek o 10:10 wyruszył w trasę samochodem. Ja w oczekiwaniu na poprawę pogody wystartowałem dopiero o 12:40. Warunki na trasie były z początku słabe, potem naprawdę dobre (podstawa 2000m), a potem wszystko przykryło i zgasiło termikę. Wylądowałem w polu 171km od Kielc i 141km od Leszna licząc po prostej. Całe szczęście że Tomek był już w Lesznie, więc porwał tylko Gałka i jego przyczepę i ruszyli mi na ratunek. Po sprawnym zapakowaniu szybowca na wózek wyruszyliśmy w drogę powrotną. Pech chciał że zepsuł nam się układ hamulcowy i noc spędziliśmy na stacji benzynowej, aby z samego rana naprawić go prowizorycznie w pobliskim warsztacie samochodowym.
Tuesday, July 31, 2012
Monday, July 30, 2012
Dzień -2 - Wyjazd tuż tuż...
Mam nadzieje, że prognoza noszeń RASP się sprawdzi! Zadeklarowana na jutro trasa to EPKA-Działoszyn - EPLS (313.1km). Z rana zbiorniki z wodą "pod korek" i mam nadzieję przed 11 być w powietrzu. Jutro mam nadzieje wstawiać tu posta już z leszczyńskiego lotniska, tuż po wylądowaniu.
JJ
Sunday, July 29, 2012
SMPJ Dzień -3 - Pakowanie...
Dziś dzień pakowania. Pakowanie własnych gratów i pakowanie połowy szybowców które zabieramy. Przypomnę że Aeroklub Kielecki na 40 Szybowcowych Mistrzostwach Polski Juniorów 2012 w Lesznie reprezentować będzie:
- Tomasz Muciek w klasie Klub-B na szybowcu SZD-36A Cobra 15 o znakach konkursowych "90"
- Jan Jawornik w klasie Standard na szybowcu SZD-48-3 Jantar Standard 3 o znakach konkursowych "SO"
Tak więc dziś załadowaliśmy Cobrę na wózek. Pożyczyliśmy samochód od naszego dobrego zawsze służacego pomocą kolegi - Ryśka - "bez gwiazdy nie ma jazdy".
Ruszamy do Leszna we wtorek - ja będę próbował na Jantarze wyścignąć Tomka jadącego Mercem drogą. Zapowiada się wstępnie pogoda, jednak najprawdopodobniej będę miał cały czas czołowy wiatr. Będę miał do przelecenia 310km, a Tomek do przejechania 360km. Kto wygra ten wyścig?
JJ
- Tomasz Muciek w klasie Klub-B na szybowcu SZD-36A Cobra 15 o znakach konkursowych "90"
- Jan Jawornik w klasie Standard na szybowcu SZD-48-3 Jantar Standard 3 o znakach konkursowych "SO"
Tak więc dziś załadowaliśmy Cobrę na wózek. Pożyczyliśmy samochód od naszego dobrego zawsze służacego pomocą kolegi - Ryśka - "bez gwiazdy nie ma jazdy".
Ruszamy do Leszna we wtorek - ja będę próbował na Jantarze wyścignąć Tomka jadącego Mercem drogą. Zapowiada się wstępnie pogoda, jednak najprawdopodobniej będę miał cały czas czołowy wiatr. Będę miał do przelecenia 310km, a Tomek do przejechania 360km. Kto wygra ten wyścig?
I na koniec utwór do nucenia przez najbliższe dwa dni...
JJ
Saturday, July 28, 2012
SMPJ Dzień -4, Przygotowania, Treningi, itp, itd
Już niedługo wyjeżdżamy na Szybowcowe Mistrzostwa Polski Juniorów do Leszna. Trwają prace na sprzęcie, a także treningi w powietrzu. Odnośnie zawodów, zakończono właśnie zawody w Ostrowie, gdzie startowała spora część juniorów. Jedni z większym, a inni z mniejszymi sukcesami. Zachęcam do przejrzenia wyników na http://pre.egc2013.eu/ .
No i czekajcie na najnowsze newsy :)
JJ
No i czekajcie na najnowsze newsy :)
JJ
Etykiety:
2012,
2013,
Championships,
EGC,
European,
Gliding,
Junior,
Juniorów,
Leszno,
Mistrzostwa,
Polski,
PRE,
Szybowcowe,
World
Lokalizacja:
Aeroklub Kielecki
Saturday, July 7, 2012
Dzień 8
Nastroje sięgnęły dna. Wczorajszy kolejny nielotny dzień spowodował że dziś wszystkich opuściły siły. Zawodnicy stracili wiarę w prognozy i na wyłożonym na 13:00 gridzie pojawiła się niecała połowa szybowców. SMP mają jeszcze szansę się rozegrać, KZS właściwie żadną, bo dziś raczej nie polecimy...
JJ
JJ
Thursday, July 5, 2012
Dzień 6
23:20
W powietrze ruszyły tylko szybowce startujące w SMP Klub A. Jednak tuż po zakończeniu holi, konkurencję odwołano z powodu nie poprawiających się warunków. Szybowce wisiały nad lotniskiem na niskiej wysokości i lądowały powoli jeden za drugim.
Wieczorem zrobione dobre spaghetti. Zrobione zostało także, przez naszych naczelnych konstruktorów Grabka i Pręcika, działo ziemniaczane które do tej pory miota ziemniaki po płycie lotniska.
Jutro warunki zapowiadają się dwojako, albo burze, albo super warunki, albo i jedno i drugie.
14:00
Jestesmy na gridzie. Temperatura szybko rośnie, czego nie można powiedzieć o podstawie chmur. Zadania na dziś to obszarówki po minimum 1h. Albo wyscigowe po 90-110km.
Piosenka na dziś według Prezesa:
"Jamaj oszalał, orograficzna fala
Jeden cumulus, od morza do Podhala"
W powietrze ruszyły tylko szybowce startujące w SMP Klub A. Jednak tuż po zakończeniu holi, konkurencję odwołano z powodu nie poprawiających się warunków. Szybowce wisiały nad lotniskiem na niskiej wysokości i lądowały powoli jeden za drugim.
Wieczorem zrobione dobre spaghetti. Zrobione zostało także, przez naszych naczelnych konstruktorów Grabka i Pręcika, działo ziemniaczane które do tej pory miota ziemniaki po płycie lotniska.
Jutro warunki zapowiadają się dwojako, albo burze, albo super warunki, albo i jedno i drugie.
14:00
Jestesmy na gridzie. Temperatura szybko rośnie, czego nie można powiedzieć o podstawie chmur. Zadania na dziś to obszarówki po minimum 1h. Albo wyscigowe po 90-110km.
Piosenka na dziś według Prezesa:
"Jamaj oszalał, orograficzna fala
Jeden cumulus, od morza do Podhala"
Wednesday, July 4, 2012
Dzień 5
Dzisiejsza noc - nareszcie bez burzy, ale opad deszczu był. Niska podstawa chmur i całkowite zachmurzenie i brak szans na poprawę spowodował odwołanie konkurencji w dniu dzisiejszym. Janusz Centka po odprawie poprowadził wykład. Póki co brak planów wycieczkowych, ale jutro jeśli będzie podobna pogoda udajemy się do jednostki wojskowej w Malborku.
JJ
JJ
Tuesday, July 3, 2012
Dzień 4
No i przyszła pora na dzień bez manewrów. A zaczął się w sumie o 3:30 od wielkiej burzy. Siedzę sobie spokojnie w aucie którym zasłaniam szybowiec od wiatru, a tu nagle puka w szybę Jurek Kolasiński i pyta się czy pomogę mu złożyć szybowiec... Zawołaliśmy jeszcze dwóch mocnych i w deszczu, przy świetle reflektorów złożyliśmy Std. Libelle w jakieś 10 min. A potem rozpętało się piekło. Ciężko było nawet dojść do auta. Całe szczęście nie było żadnych strat w ludziach i szybowcach. Wiatr przewalił tylko brzozę na szybowcową stolarnię, ale poza kawałkiem dachu nic nie zostało uszkodzone.
Konkurencja została oficjalnie odwołana i większość pilotów udała się na wycieczkę do Sopotu. Tam spacery po plaży, szybkie wizyty w barach, Monciak, granie na latarniach, tańczące klauny, Wookie itp. W drodze powrotnej wymyślony na szybko grill u Wojtka, dla którego wielkie dzięki za gościnę! Dodatkowo bardzo miłą wizytą uraczył nas mój szalony przyjaciel Saku. Niestety większość zdjęć z dziś znajduje się w wewnętrznej pamięci aparatu, do którego nie mogę znaleźć żadnego pasującego kabla...
JJ
Konkurencja została oficjalnie odwołana i większość pilotów udała się na wycieczkę do Sopotu. Tam spacery po plaży, szybkie wizyty w barach, Monciak, granie na latarniach, tańczące klauny, Wookie itp. W drodze powrotnej wymyślony na szybko grill u Wojtka, dla którego wielkie dzięki za gościnę! Dodatkowo bardzo miłą wizytą uraczył nas mój szalony przyjaciel Saku. Niestety większość zdjęć z dziś znajduje się w wewnętrznej pamięci aparatu, do którego nie mogę znaleźć żadnego pasującego kabla...
JJ
Etykiety:
48,
A,
B,
Club,
Grudziądz,
Jantar,
Klub,
KZS,
Lisie Kąty,
Mistrzostwa,
Polski,
SZD,
Szybowcowe,
Szybowiec,
Zawody
Lokalizacja:
Lisie Kąty
Subscribe to:
Posts (Atom)





