Showing posts with label Jantar. Show all posts
Showing posts with label Jantar. Show all posts

Wednesday, March 26, 2014

Pribina Cup 2014 (PL)

Witajcie!

Wreszcie będzie mi dane wystartować w prestiżowych zawodach Pribina Cup 2014. Odbędą się one w miejscowości Nitra położonej w południowej Słowacji. Od południa do dyspozycji pilotów jest Nizina Węgierska, a na północ, Mała i Wielka Fatra, Niżne Tatry i wszystkie okoliczne pasma. Są to jedyne zawody w Europie mające "stały" termin. Stale powiązany ze świętami Wielkanocnymi - rozpoczynają się one w każdą kolejną Sobotę Wielkanocną. Pierwszy raz odbyły się w 2000r. Od tamtego czasu piloci zmagają się w czterech klasach: Club, 15m, 20m Multi-Seat, oraz Open.  Niekiedy zdarza się że termin jest bardzo wczesny; W 2013 roku zawody się nie odbyły, ponieważ na lotnisku zalegała warstwa roztapiającego się marcowego śniegu. Na zawodach w Nitrze w 2011r. wzięła udział największa ilość załóg w historii zawodniczego szybownictwa - 153. Na chwilę obecną w 14 edycji tej imprezy zatwierdzonych jest 105 zawodników z 14 krajów z całego świata.
Będę startował w klasie Club, na Jantarze std.3 o znakach konkursowych "SO". Stale poszukuje osób chętnych wesprzeć mój udział w tej imprezie. Poza wsparciem holi na zawodach potrzebny jest m.in sponsor relacji z tych zawodów. Stały dostęp do mobilnej sieci komórkowej będzie wymagany aby mogły się tu pokazywać na bieżąco zdjęcia, filmy oraz live streaming.
Jedne wydatki wydają się drobiazgami inne dużymi sumami, jednak złożenie ich wszystkich stanowi dość wysoką kwotę. Jeśli ktoś jest w stanie wesprzeć start w tych zawodach lub chociaż samo funkcjonowanie bloga proszę o kontakt. janjawornik@wp.pl

Jak już wspomniałem planuje jak zwykle relacje okraszone zdjęciami i filmami, live streming, myślę nad codziennym wieczornym komentarzem wideo od juniorów, ale to zobaczymy. Relacje będzie prowadzona głównie w języku polskim, ale postaram się w miarę możliwości czasowych napisać także coś po angielsku, aby fani zawodników z 13 pozostałych krajów mogło również śledzić przebieg zawodów.

W Nitrze sprawdzę także nowy sposób zamieszczania newsów, oparty na platformie Facebook'a oraz Twittera. Pragnę jednak uspokoić osoby nie posiadające kont na ww. serwisach. Posty z tych serwisów będą widoczne bez logowania na blogu. Zobaczymy czy ten system się sprawdzi, ale przede wszystkim proszę Was, drodzy czytelnicy o informacje czy wszystko działa jak należy, oraz czy Wam się to podoba, bo to wszystko jest głównie dla Was!

Wednesday, May 8, 2013

Dzień -2 Stalowa Wola - Takich trzech...

Takich trzech jak nas dwóch to nie ma ani jednego. Tak najlepiej można opisać ekipę Aeroklubu Kieleckiego na zawody w Stalowej Woli. W Szybowcowych Mistrzostwach Polski w klasie Klub A będzie startował Tomasz Muciek na Jantarze "SO", a w Krajowych Zawodach Szybowcowych w klasie Klub B na Puchaczu "EEG" dwuosobowa załoga: dowódca Jan Jawornik, oraz drugi pilot Jakub Zbylut. Cała trójka jest także zrzeszona w Akademickim Związku Sportowym Politechniki Rzeszowskiej w Sekcji Sporty Lotnicze.


 Relację z zawodów będę prowadził osobiście. Szykujcie się na naprawdę naprawdę aktualne informacje (wreszcie na telefonie pakiet internetu bez ograniczeń), oraz na nowość! Transmisje video NA ŻYWO. Chciałbym realizować przekaz na żywo z odpraw, grida, dolotów z ziemi (jeśli uda mi się być najszybszą bestią dnia) i w miarę możliwości sieci PLAY transmisje NA ŻYWO z szybowca w trakcie lotu. Także szykujcie się na miejmy nadzieję jedną z najlepszych relacji z zawodów. Pamiętajcie proszę o zostawieniu choć komentarza, bo zawsze to miło jak ktoś dopinguje, a jeszcze milej jak wiadomo kto czyta ;)

Dzisiaj niektórzy oderwali się dopiero po raz pierwszy z naszego pięknego lotniska. Ze względu na dramatyczny stan murawy lotniska przypominającej bardziej dużą gąbkę niż pas startowy wykonywaliśmy loty z betonowego pasa, testując przy okazji hole za Cessną C185. Pogoda początkowo nie pozwalała na szybkie dojście do podstawy, także pierwsze loty po wyczepieniu na 1000m, wiązanka akrobacji i sytuacji niebezpiecznych i do lądowania i zmiana załogi na KTP. Gdy z Kubą polecieliśmy na ostatni długi lot, długo nie mogliśmy się wyrwać pod podstawę chmur, która w najlepszym momencie osiągnęła 2400m AMSL (nad poziom morza). Średnie noszenia sięgały 1,8m/s. Potrenowaliśmy współpracę w powietrzu i po 2,5h wylądowaliśmy na Masłowskiej ziemi. Dzień jak najbardziej można zaliczyć do udanych. Na jednym szybowcu wykonując 5 lotów i startując o 13:00 zrobiliśmy 4,5h lotu. Miejmy nadzieję że prognozowany na jutro cirrus znajdzie sobie inne ciekawsze miejsce na ulokowanie swojego cienia. Odnośnie cienia dwa żarciki ;)

Co to jest: duże, żółte i kopie?

Duża żółta koparka. 

A co to jest: duże, czarne i kopie?

Cień dużej żółtej koparki. 


I kilka fotek z dzisiaj:
Nowy kwadrat na 11 beton
Wesoły, Jim, Instruktor praktykant, holownik na pełen etat, bez niego EPKA nie byłoby EPKA, człowiek orkiestra, to jemu zawdzięczamy ponad połowę wyjazdów na zawody, a właściwie to jego Golfowi którego nam cały czas użycza w nadziei na jakąś stłuczkę nie z naszej winy. (na zdjęciu próbuje spowodować największą katastrofę w ruchu lotniczym używając do tego jedynie radiostacji)
Up in the Sky!
Jim na prostej
Cumulonimbus znad Podkarpacia rozlał się na całe niebo

Thursday, April 4, 2013

Pribina Cup - KONIEC

Po kilku dniach oczekiwania na pogodę organizatorzy Pribina Cup podjęli decyzję o anulowaniu zawodów. Niestety, ale cóż zrobić gdy woda na lotnisku taka, że pojawiły się wodoloty.

http://www.pribinacup.sk/2013/foto/day03_2013-04-01/2013-04-01_Day03_Floatplanes_by_Elfo/TN_151D4_6030.jpg
http://www.pribinacup.sk/2013/foto/day03_2013-04-01/2013-04-01_Day03_Floatplanes_by_Elfo/161D4_6037.jpg
Zawodnikom udało się jedynie we wtorek oderwać na kilka lotów treningowych, poniżej krótki filmik z tych lotów

Friday, August 10, 2012

Dzień 9

22:20

I jeszcze wyniki Team Cup po dzisiejszym dniu!

http://www.jwgc2013.eu/results_data/Teamcup.pdf



22:10

Kolejny udany dzień za nami. Cumulusy szybko powstawały i zasłały całe niebo. Starty zostały rozpoczęte już o 11:10 z obawy przed pogarszającymi się warunkami. Po wyczepieniu komin 2 m/s średniego nastroił mnie pozytywnie. Wyruszyłem samodzielnie pod ciemne chmurki. Początkowo nie było łatwo znaleźć podobne noszenia. Właściwie dopiero nad Żukowicami znalazłem porządny komin. Potem znane z zeszłego roku rejony Lubina. Punkt zwrotny pod TMA i pod rozpadającą się chmurą. Szybka mijanka z Jackiem Flisem na szybowcu Discus 2a "V" i droga do lotniska. Popsuty dolot i szybki finish na kierunku 06 tuż nad wsią... Mnie udało się wykręcić 4 wynik dnia, a Tomkowi 7. Zapraszam do wyników na stronie (link pod głównym zdjęciem). Znowu dzień pełen wrażeń zakończony wyjazdem szaloną ekipą (Prezes z drugą połówką, Jasiu i Jasiu) w pole po Maksa który wybrał piękną łąkę do lądowania i postawił potem dobry obiad.

Kobiety oczekują na swoich mężczyzn

Ile radości może dać siedzenie w Juniorze!
Brzoskwiniowy team
Love Leszno - 5km od lotniska i same pola...
Elektro - cumulusy , czyli krążenie nad chłodniami kominowymi
Hol za "Papą" czyli wielkie pytanie "Oderwie się, czy nie"
Zbiornik poflotacyjny "Żelazny most" - czyli jak wygląda Tablica Mendelejewa na żywo

10:30
















Na niebie cumulusy, ale nasuwa sie górne pokrycie. Zadania na dziś to obszarowki i zadania wyścigowe.

Location : Szybowników 28, 64-100 Leszno,

Friday, August 3, 2012

Dzień 2 - Dzień odpoczynku.

22:45

W konkursie wzięła już udział większość mieszkańców pola namiotowego (mniej lub bardziej dobrowolnie) :)

22:30

Właśnie trwa międzynarodowy konkurs skoków do wody. :)

21:18

No i mamy pierwsze zwycięstwo polaków na tych zawodach! Zosia "Kangur" Garwacka zwyciężyła w międzynarodowych mistrzostwach szybowników w tenisie stołowym! Rozgromiła węgierskiego zawodnika 3:1 w setach. Radości nie było dość. Zosia wygrała całą pulę kilkunastu piw.


Dodatkowo kolejne osoby zaliczyły kąpiel w naszym basenie.



Nadrabianie zaległości w PDT...
Slackline
Obozowisko ekipy Włoskiej i Austriackiej
Wielki Finał!


19:30

Trochę się przejaśniło i słońce wyszło zza chmur. Polscy zawodnicy zażywają kąpieli w basenie, jedni dobrowolnie "inne" przymusowo. Dodatkowo na złą pogodę przypomnijmy dzień treningowy i low pass D2! (Polecam oglądać w HD)



13:30
Pełne pokrycie i deszcz nie dają szansy na rozegranie czegokolwiek szybowcowego.
Ale tutaj wielki plus dla organizatorów! Przygotowali Zadania wersję "B" - turniej ping ponga, "C" - basen i "D"- kręgle. 





Sunday, July 29, 2012

SMPJ Dzień -3 - Pakowanie...

Dziś dzień pakowania. Pakowanie własnych gratów i pakowanie połowy szybowców które zabieramy. Przypomnę że Aeroklub Kielecki na 40 Szybowcowych Mistrzostwach Polski Juniorów 2012 w Lesznie reprezentować będzie:

- Tomasz Muciek w klasie Klub-B na szybowcu SZD-36A Cobra 15 o znakach konkursowych "90"

- Jan Jawornik w klasie Standard na szybowcu SZD-48-3 Jantar Standard 3 o znakach konkursowych "SO"

Tak więc dziś załadowaliśmy Cobrę na wózek. Pożyczyliśmy samochód od naszego dobrego zawsze służacego pomocą kolegi - Ryśka - "bez gwiazdy nie ma jazdy".

Ruszamy do Leszna we wtorek - ja będę próbował na Jantarze wyścignąć Tomka jadącego Mercem drogą. Zapowiada się wstępnie pogoda, jednak najprawdopodobniej będę miał cały czas czołowy wiatr. Będę miał do przelecenia 310km, a Tomek do przejechania 360km. Kto wygra ten wyścig?




I na koniec utwór do nucenia przez najbliższe dwa dni...




JJ

Tuesday, July 3, 2012

Dzień 4

No i przyszła pora na dzień bez manewrów. A zaczął się w sumie o 3:30 od wielkiej burzy. Siedzę sobie spokojnie w aucie którym zasłaniam szybowiec od wiatru, a tu nagle puka w szybę Jurek Kolasiński i pyta się czy pomogę mu złożyć szybowiec... Zawołaliśmy jeszcze dwóch mocnych i w deszczu, przy świetle reflektorów złożyliśmy Std. Libelle w jakieś 10 min. A potem rozpętało się piekło. Ciężko było nawet dojść do auta. Całe szczęście nie było żadnych strat w ludziach i szybowcach. Wiatr przewalił tylko brzozę na szybowcową stolarnię, ale poza kawałkiem dachu nic nie zostało uszkodzone. 



Konkurencja została oficjalnie odwołana i większość pilotów udała się na wycieczkę do Sopotu. Tam spacery po plaży, szybkie wizyty w barach, Monciak, granie na latarniach, tańczące klauny, Wookie itp. W drodze powrotnej wymyślony na szybko grill u Wojtka, dla którego wielkie dzięki za gościnę! Dodatkowo bardzo miłą wizytą uraczył nas mój  szalony przyjaciel Saku. Niestety większość zdjęć z dziś znajduje się w wewnętrznej pamięci aparatu, do którego nie mogę znaleźć żadnego pasującego kabla...








JJ