Saturday, July 16, 2011

SMPJ Dzień 2

O poranku niebo było całkiem przykryte przez warstwę Alto, które jednak przepuszczało dość dużo słońca. Do godziny oprawy niebo było właściwie bezchmurne z pojawiającymi się Cumulusami. Jeden z pilotów powiedział że takie cumulusy widział dwa razy w życiu: jak był bardzo mały i w Condorze :) Na odprawie zostało rozdane zadanie dnia. Dla Klub B wielobok 168km, dla Klub A 253km. Wypuszczony w trakcie odprawy na sondę Puchacz zgłaszał poszarpane noszenie do 1150m. Starty ziemne zostały rozpoczęte o 12:10. 6 holówek sprawnie wyciągnęło klasę Klub A w powietrze, potem nastąpiły nieco dłuższe z racji ilości zawodników starty drugiej klasy. Nie wiem jak innym ale mnie osobiście start dostarcza mocnych wrażeń. Po wyleceniu za krawędź lotniska lot odbywa się przez dłuższą chwilę kilkanaście do kilkudziesięciu metrów nad domami, kominami, blokami itp. bez możliwości bezpiecznego lądowania w razie awarii. Noszenia po wyczepieniu były w okolicach 1,5-2m/s. W kilku akwariach można się było spokojnie wykręcić na wysokość podstawy tj. 1300m. Tuż po otwarciu startu lotnego rzuciłem się w stronę pierwszego PZ. Po jakichś 10km dogonił mnie peleton szybowców któremu starałem się cały czas uciec. Udało się to połowicznie, bo z kilku szybowców pozostał jeden - "W1". Lecieliśmy razem do 1 PZ po którym rozdzieliliśmy się i kontynuowaliśmy lot właściwie równolegle: ja na północ od kreski, W1 na południe. Warunki na drugim boku były najlepsze, dodatkowo delikatny wiatr w ogon pomagał szybciej pokonać ten odcinek. Po zaliczeniu drugiego PZ warunki nieco się pogorszyły z racji nasuwającego się od południa średniego zachmurzenia. Udało mi się w trochę gorszych warunkach przesunąć pod wiatr do 3 PZ. Tam było najciekawiej. Lotnisko ledwo wystaje znad pagórka Triangul który jest tuż przy nim. Dolot w sumie jest, ale popełniam błąd próbując podkręcić się w jakimś poszarpanym noszeniu, przez co tracę kolejne metry i sekundy. Na dolocie kilka turbulentnych kominów wynosi mnie nad kreskę dolotu przez co z zapasem nadlatuje nad EPJG. Link do wyników znajduje się powyżej tego posta, tuż pod główny zdjęciem. O 3 miejscu zadecydowały 3 sekundy :) Ale i tak jestem zadowolony! Niestety nie wszystkim pilotom udało się wylądować na lotnisku. 7 szybowców zaliczyło lądowanie w terenie przygodnym, z czego jeden na sprawdzonym już lotnisku w Legnicy.

PS. Dziś relacja niestety bez zdjęć, ponieważ zapomniałem włożyć kartę pamięci do aparatu, a nie posiadam stosownego kabla by zgrać zdjęcia z pamięci wewnętrznej. :(  Zapraszam do Galerii na stronie zawodów!

JJ

No comments:

Post a Comment