Sunday, April 29, 2012


Kto czyta bloga i czeka na zdjęcia oraz relację, wreszcie się doczekał! Po pierwszym udanym odcinku mojego otwartego przelotu EPKA->EPLS przyszła pora na drugi. Długo oczekiwałem w Częstochowie, dlatego trochę podsumowania tej wizyty.

Na EPKA przed startem
 Warunki na trasie nie były złe - noszenia chwilowe nawet ponad 2,5m/s, średnie około 1,5-1,7. Pułap noszeń 1400m nad EPKA.


Nad EPRU
"SO" po lądowaniu na EPRU
Plejada gwiazd - na pierwszym planie Zbyszek Nieradka w ASG 29 "PL"
Janusz Centka przy ASH26E
Zdjęcie zagadka - do jakiego polskiego szybowca są to skrzydła?
Mateusz Szymbara laszuje Jantara 2B

"SO" w Częstochowskim hangarze.
'Rozwiązanie zagadki - SWIFT !

Po zahangarowaniu "SO" udałem się na grilla i spanie. (dzięki uprzejmości Wojtka Ścigały miałem gdzie spać, za co bardzo dziękuje!)

Poranek przywitał bezchmurnym niebem i zachodnim wiatrem, co mnie wcale nie cieszyło. Bardzo szybko zaczęła się podnosić temperatura aby osiągnąć prawie 30 stopni już przed 12.

(godzina źle ustawiona)
1 LiK PRz spotkanie na EPRU
Wystartowałem do przelotu. Drugi komin do 1500m nad Rudniki, i średnie noszenie ponad 2 m/s, nastroiły mnie pozytywnie. Wiatr u góry wiał tylno boczny dla mojej trasy. Przesuwałem do przodu, a odległość do EPLS=216km powoli topniała. Po 2h minąłem trawers Ostrowa. 35km przed Lesznem już szykowałem się do pola, na 400m, ale coś podrzuciło, założyłem i ponad 1,5 średniego.  Wykręciłem dolot i ruszyłem w stronę EPLS. Na 15km od lotniska zgłosiłem się na kwadrat, zgłosiłem dolot i grzecznie wejście w krąg. Na kręgu mała konsternacja w eterze, co to za Jantar nadleciał na krąg. Po wylądowaniu i zameldowaniu na kwadracie zostałem spytany czy mnie przycholowali z Częstochowy nad Leszno, bo tu na EPLS nikt normalnej termiki nie uświadczył.

Zadowolony z przelotu zagrajcarowałem Jantara przy stojącym już naszym Juniorze V1.
Nasze maszyny na leszczyńskiej ziemi.

Po zjedzeniu obiadu mieliśmy okazję obejrzeć piękny pokaz w wykonaniu pary Żelaznych, jakiego nie uświadczycie na pokazach ze względów bezpieczeństwa (loty na publikę i nad publiką są mocno ograniczone).




Dzisiejszy dzień natomiast zakończył się manwrami wspólnie z Koralem i Romanem gdyż silny wiatr wywiał nas ze startu. Jutro ma być lepiej!

Do miłego !
JJ

Saturday, April 28, 2012

Poranek na Rudnikach



Wczoraj mój przelot zakończył się w częstochowie. Podjęliśmy z Tomkiem decyzję że ja zostaje na noc i próbuje przelotu dnia następnego. Tak więc jestem sobie na Rudnikach, a pogoda nie jest idealna na przelot w kierunku leszna. Zobaczymy co z tego wyjdzie... zdjęcia wrzucę dziś albo jutro bo teraz piszę tylko z telefonu. JJ

Friday, April 27, 2012

Szybowcowy Obóz Juniorów czas zacząć!

Dziś wyruszamy z TM na Szybowcowy Obóz Juniorów do Leszna. Pogoda słoneczna, jednak to nie jest idealnie to czego oczekiwaliśmy, suche powietrze nie pozwala na rozwój cumulusów, a inwersja ogranicza noszenia na ok. 1300m AMSL. Miejmy nadzieje że uda nam się sprawnie dotrzeć na miejsce.

Do miłego!

Thursday, July 21, 2011

SMPJ Kolejna notka prasowa



Foto: Wojciech Obremski (lca.pl)

SMPJ Dzień 7

Warun...


JJ

SMPJ Dzień 6

Środowa pogoda nie dała nam żadnych szans na rozegranie konkurencji. Niska podstawa chmur sprawiła iż Marta Marszałek (mieszkająca w hotelu na Górze Szybowcowej) obudziła się w chmurze. Na odprawie Komisarz Mierkiewicz był zmuszony odwołać konkurencję. Standardowo zgodnie z tradycją zostały rozdane nagrody dla zwycięzców dnia poprzedniego. W klasie Klub A w której konkurencja została zaliczona zwyciężył Łukasz Grabowski na Jantarze "VT". W klasie Klub B która nie została zaliczona zwyciężył ex equo Wojtek Frańczak na Juniorze "Z2" i ja na swojej rakiecie "V1". Zostaliśmy obdarowani upominkami ufundowanymi przez Castoramę. Dodatkowo koszykami i słodkościami zostali uhonorowani zdobywcy pól których dziś było 23 :)

Zdobywcy koszyków :)
Po zakończonej odprawie padła bardzo miła propozycja udania się do zakładów Szybowcowych w Jeżowie Sudeckim. Zostaliśmy tam oprowadzeni przez Pana Stanisława Błasiaka. Mieliśmy szansę zobaczyć najlepszych polskich specjalistów przy pracy nad budową drewnianego szybowca Minimoa, a także zobaczyć wiele ciekawych konstrukcji, takich jak Kobuz, czy PW-6U, który został nam pokazany od samych początków czyli od momentu formowania laminatu aż po gotowy do wysyłki szybowiec.

Misternie wykonane skrzydła szybowca Minimoa...
...i jego kadłub
Naprawa ukręconego ogona Cobry.
Ogon Zefira, widoczny złożony spadochron hamujący.
PW-6U KINGO gotowe do wysyłki do Japonii.
Ze Stanisławem Błasiakiem przy PW-6U
Kobuz

Nasi ludzie zaczęli się także pojawiać w lokalnej prasie! Poniżej Wojtek Lorenc w Nowinach Jeleniogórskich po lądowaniu w ziemniakach.


JJ