Friday, May 10, 2013
Dzień 0 - Wyjazd
Wednesday, May 8, 2013
Dzień -2 Stalowa Wola - Takich trzech...
Relację z zawodów będę prowadził osobiście. Szykujcie się na naprawdę naprawdę aktualne informacje (wreszcie na telefonie pakiet internetu bez ograniczeń), oraz na nowość! Transmisje video NA ŻYWO. Chciałbym realizować przekaz na żywo z odpraw, grida, dolotów z ziemi (jeśli uda mi się być najszybszą bestią dnia) i w miarę możliwości sieci PLAY transmisje NA ŻYWO z szybowca w trakcie lotu. Także szykujcie się na miejmy nadzieję jedną z najlepszych relacji z zawodów. Pamiętajcie proszę o zostawieniu choć komentarza, bo zawsze to miło jak ktoś dopinguje, a jeszcze milej jak wiadomo kto czyta ;)
Dzisiaj niektórzy oderwali się dopiero po raz pierwszy z naszego pięknego lotniska. Ze względu na dramatyczny stan murawy lotniska przypominającej bardziej dużą gąbkę niż pas startowy wykonywaliśmy loty z betonowego pasa, testując przy okazji hole za Cessną C185. Pogoda początkowo nie pozwalała na szybkie dojście do podstawy, także pierwsze loty po wyczepieniu na 1000m, wiązanka akrobacji i sytuacji niebezpiecznych i do lądowania i zmiana załogi na KTP. Gdy z Kubą polecieliśmy na ostatni długi lot, długo nie mogliśmy się wyrwać pod podstawę chmur, która w najlepszym momencie osiągnęła 2400m AMSL (nad poziom morza). Średnie noszenia sięgały 1,8m/s. Potrenowaliśmy współpracę w powietrzu i po 2,5h wylądowaliśmy na Masłowskiej ziemi. Dzień jak najbardziej można zaliczyć do udanych. Na jednym szybowcu wykonując 5 lotów i startując o 13:00 zrobiliśmy 4,5h lotu. Miejmy nadzieję że prognozowany na jutro cirrus znajdzie sobie inne ciekawsze miejsce na ulokowanie swojego cienia. Odnośnie cienia dwa żarciki ;)
Co to jest: duże, żółte i kopie?
Duża żółta koparka.
A co to jest: duże, czarne i kopie?
Cień dużej żółtej koparki.
I kilka fotek z dzisiaj:
| Nowy kwadrat na 11 beton |
![]() |
| Up in the Sky! |
![]() |
| Jim na prostej |
| Cumulonimbus znad Podkarpacia rozlał się na całe niebo |
Tuesday, May 7, 2013
Dzień rezerwowy i podsumowanie
Podsumowując, zawody raczej średnio udane ze względu na pogodę. Bardzo ładne warunki w weekend poprawiły trochę nastroje, jednak było to za mało i zawodów w klasach Klub A i B nie udało się rozegrać. Można je potraktować jako niewielki trening przed SMP w Stalowej Woli, na które się wybieram, w towarzystwie załogi Puchacza startującego tam w klasie Klub B, czyli głównego redaktora tego bloga - Janka, wraz z drugim pilotem - Kubą. Trzymajcie kciuki za pogodę!
Dziękuje wszystkim czytelnikom za odwiedzanie bloga i serdecznie zapraszam do śledzenia relacji z zawodów w Stalowej Woli już od 10 maja. :)
TM
Sunday, May 5, 2013
Dzień ósmy
Dzisiaj wyłożono konkurencję wyścigową o długości 298 km. Biegła ona najpierw na zachód za Zieloną Górę, następnie na północ, z powrotem w okolice Zielonej Góry i dolot do Leszna. Początkowo miałem wątpliwości co do pogody: od południa nachodziło alto, jednak miało dosyć szybko zniknąć i nie przeszkadzać. Jeszcze przed odejściem na trasę zostałem niemiło zaskoczony przez jeden z moich akumulatorów który totalnie padł... Na szczęście ten który zasilał loggera działał bez zarzutów. Jednak radio i lusterko pozostały bez zasilania. Godziny otwarcia startu nie zdążyłem usłyszeć bo radio już żadnych dźwięków nie wydawało, więc musiałem w okolicach linii startu wyczekiwać pierwszych odchodzących na trasę zawodników. Bateria lusterka nie wystarczyłaby na cały lot więc włączałem je tylko na punktach i na dolot, więc miałem trening z nawigacji według volksa;) Pierwszy bok szedł przyzwoicie ale noszenia które trafiałem na kolana nie powalały ( w porównaniu do tego co zastałem później na trasie ). Po minięciu Odry kręciłem coraz to mocniejsze kominy. Większość powyżej 2 m/s średniego, a trafiały się nawet prawie 4 średniego. Podstawa poszła w górę do 2000 m i latanie w takich warunkach sprawiało wielką frajdę. Po wczorajszej nauczce starałem się trzymać w miarę wysoko i właściwie bez większych problemów doleciałem do mety. Leciałem raczej dość asekuracyjnie więc prędkość w porównaniu do konkurentów nie jest powalająca ale i tak cieszy fakt oblecenia trasy:) W miarę nabywania doświadczenia na nowym dla mnie sprzęcie powinno być coraz lepiej:) Jutro prognozy nie są jednoznaczne, jednak mamy nadzieję że uda się rozegrać brakującą, trzecią konkurencję.
Wrzucam kilka zdjęć z lotu i oczywiście wczorajsze pole;)
Saturday, May 4, 2013
Dzień siódmy
Jantar "SO" w polu w towarzystwie drugiego Jantara. 10km od lotniska, ale przed ostatnią strefą. Więcej info wkrótce.
12:00
Zadanie dnia dla klasy Klub A
10:20
Prognozy niezłe, grid time 12:00, rozdanie zadań na gridzie.
8:00
Dzisiaj albo nigdy:) pogoda wygląda trochę lepiej i mamy nadzieję że dzisiaj już polecimy. Póki co na niebie cienkie alto ale nie wygląda to tak źle jak przez ostatni tydzień.
Friday, May 3, 2013
Dzień szósty
Ciągle pada, dzisiaj znowu konkurencja odwołana...poprawa spodziewana jest w niedzielę:( dla klasy club będzie to już niestety za późno. Oby prognozy na jutro się zmieniły...
Thursday, May 2, 2013
Dzień piąty
12:00
Konkurencja odwołana...
10.15
Dzisiaj szansę na latanie właściwie żadne. Ostateczna decyzja o 12.
09:00
No i znowu to samo... chciałbym już napisać coś innego odnośnie pogody ale nie wiem czy nam zawodów nie braknie na optymistyczne wieści. Teoretycznie mamy 5 dni do końca ale na horyzoncie zmian nie widać... chyba tylko piłkarze Barcelony po wczorajszym "spektaklu" w ich wykonaniu mogą się czuć podobnie sfrustrowani jak my przez pogode:P
Wednesday, May 1, 2013
Dzień czwarty
21:00
No i o dziwo mamy pierwsza rozegrana konkurencję w tych zawodach. Szkoda że tylko w klasach open i 15m ale zawsze coś. Może i klubom uda się oderwać w najbliższych dniach. O pikniku i całym tym zamieszaniu rowerowym niewiele mogę napisać gdyż cały ten czas przesiedzielismy na gridzie. No ale cóż... drugi dzień z rzędu manewry, dzisiaj już nawet założyłem spadochron i prawie siedziałem w szybowcu więc postępy sa;) szkoda tylko że prognozy dalej nie są optymistyczne...
15:00
Po 3 godzinach stania na gridzie w mało komfortowej temperaturze konkurencję dla klasy club odwolano. Poleciały klasy open i 15m, jednak pogoda z trudem pozwalała na utrzymanie się w powietrzu. Zobaczymy wieczorem ile osób polecialo na trase i czy osiągną minimalna odległość do zaliczenia konkurencji.
10:30
Szykują się manewry... grid time 12:30
9:00
Właściwie to nie muszę wrzucać zdjęcia obrazujacego dzisiejsza pogodę. Wyglądało by ono tak samo jak z wczoraj czy przedwczoraj. Jednak dzisiaj na lotnisku w Lesznie odbędzie się inne wydarzenie. Na wczorajszej odprawie podano informacje, że dziś będzie miał miejsce przejazd...8000 rowerow! Może to jakas nowa forma pochodu pierwszomajowego;) po nocnych deszczach pogoda na jazdę rowerem jest prawie tak samo dobra jak na latanie więc nie wiadomo czy ten zmasowany atak rowerów będzie aż na taka skalę jak zapowiadano ale kto wie... jak widać na zdjęciach klimat piknikowy, szkoda tylko że pogoda dalej swoje. Odprawa tradycyjnie o 10.






